Kto odpowie za śmierć dziecka? Kontrowersje wokół szpitala w Pucku

Aktualizacja
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:30
Fot. Marek Trybański/ TTM
Fot. Marek Trybański/ TTM

Zaniepokojeni turyści postanowili zabrać 17-miesięcznego synka do puckiego szpitala, ponieważ maluch miał problem z oddychaniem. Nikt nie spodziewał się, że dziecko niedługo potem przestanie oddychać… Rodzice obarczają winą Szpital w Pucku. Jego dyrekcja czeka na wyniki sekcji zwłok zmarłego pacjenta. Sprawą zainteresowała się także pucka prokuratura.


AKTUALIZACJA 18 sierpnia

Śledztwo prowadzone w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przez lekarkę ze szpitala w Pucku zostało wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Łańcucie. Następnie zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Śledztwo wszczęto 12 sierpnia. Materiały w tej sprawie zostały przesłane do nas celem przekazania ich do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku - tłumaczy w rozmowie z nami prokurator Paweł Król, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.


„Nasze dziecko zapewne zabiła zwykła rutyna, bylejakość, lekceważenie swoich obowiązków przez lekarzy, które bywało już przyczyną wielu tragedii w tym kraju” – to słowa rodziców chłopca, którzy kilka dni wcześniej przyjechali z nim do szpitala w Pucku z objawami duszności.

Przerażeni stanem zdrowia rodzice czekali na przyjęcie na izbie przyjęć. Jak sami komentują, nie mogli się nigdzie dodzwonić, stąd wizyta bezpośrednio w placówce. Turyści opisują, że lekarz pełniąca wtedy dyżur w Poradni Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej po pobieżnym zbadaniu dziecka stwierdziła jedynie, że to katar spływa na krtań, stąd ciężki oddech. Zaleciła domowy sposób: inhalację i garnek z wodą.

Zapewne dla niej byliśmy kolejnymi przewrażliwionymi rodzicami, którzy panikują i marnują jej czas w szpitalu, przyjeżdżając z dzieckiem, które ma katar – opisują rodzice.

Niestety, po powrocie do domu dziecko przestało oddychać. Za tę tragedię rodzice winią szpital. Jego dyrekcja zapewnia jednak, że personel postąpił odpowiednio, zgodnie z wszystkimi wytycznymi i… własnym sumieniem.

Lekarz po rozmowie ze mną zapewnił, że zbadał małego pacjenta jak należy, dopełniając wszystkich obowiązków – mówi Weronika Nowara, prezes puckiego szpitala. – To doświadczony pracownik, który często ma do czynienia z małymi dziećmi.

Blisko 50-letnia lekarka pracuje w puckiej placówce od niespełna dwóch lat, ale zarząd szpitala po rozmowach z kobietą zapewnia, że badanie jakim poddane zostało dziecko, było wykonane prawidłowo.

Bardzo współczujemy rodzicom, czekamy także na wyniki sekcji zwłok, które dadzą nam pewność, co się wydarzyło – dodaje prezes.

Współczucia nie kryje także pucki starosta, który nadzoruje prace powiatowej placówki.

To straszna tragedia dla rodziców, bardzo im współczuję, mam tylko nadzieję, że w tej sprawie nie zawinił lekarz – komentuje przejęty Jarosław Białk, starosta powiatu puckiego.

Rodzice 17-miesięcznego dziecka podkreślają, że obecnie prowadzone jest śledztwo w sprawie narażenia synka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarza pełniącego dyżur w Poradni Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej Szpitala w Pucku, a także nieumyślnego spowodowania śmierci. Zastępca prokuratora rejonowego w puckiej prokuraturze potwierdza, że sprawę zna… ale nie od rodziców.

Nie prowadzimy na ten moment śledztwa w tej sprawie – zaznacza Joanna Przygoda, zastępca prokuratora rejonowego w Prokuraturze Rejonowej w Pucku. – Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z komendantem Powiatowej Policji w Pucku i wystosowaliśmy pismo do władz szpitala z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy.

Ojciec dziecka jasno komentuje: "Nie chcę zemsty, chcę tylko ostrzec wszystkich szukających pomocy w tym szpitalu, w szczególności rodziców z małymi dziećmi.(…) Dosyć lekceważenia obowiązków przez lekarzy, którzy przysięgali pomagać, dość niepotrzebnych śmierci w szpitalach".

Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected] Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.

Wiadomości

Kaszubska kultura i regionalne smaki zagościły na deptaku
środa, 22 lipca 2026

Kaszubska kultura i regionalne smaki zagościły na deptaku

Marina Puck świętuje trzy lata działalności
środa, 22 lipca 2026

Marina Puck świętuje trzy lata działalności

Blisko 20 milionów złotych na zdrowie dzieci z Pomorza
środa, 22 lipca 2026 3

Blisko 20 milionów złotych na zdrowie dzieci z Pomorza

Ponad 4200 kilometrów po Bałtyku. Funkcjonariusze ukończyli wymagający kurs
środa, 22 lipca 2026

Ponad 4200 kilometrów po Bałtyku. Funkcjonariusze ukończyli wymagający kurs

Podwójny sukces puckiego muzeum. Nagrody za wystawę i publikacje
środa, 22 lipca 2026

Podwójny sukces puckiego muzeum. Nagrody za wystawę i publikacje

Blisko 3 promile na hulajnodze. Policjanci przerwali niebezpieczną jazdę
środa, 22 lipca 2026 5

Blisko 3 promile na hulajnodze. Policjanci przerwali niebezpieczną jazdę

Jarmark św. Jakuba coraz bliżej! Sprawdź, jakie atrakcje przygotowano
środa, 22 lipca 2026

Jarmark św. Jakuba coraz bliżej! Sprawdź, jakie atrakcje przygotowano

6-latka zgubiła rodziców. Pomogli policjanci
środa, 22 lipca 2026 2

6-latka zgubiła rodziców. Pomogli policjanci

Budowa stacji dla Baltica 2 nabiera tempa. Wykonano kolejne etapy prac
środa, 22 lipca 2026 7

Budowa stacji dla Baltica 2 nabiera tempa. Wykonano kolejne etapy prac

Uwaga kierowcy! Zmiana organizacji ruchu - zobacz zdjęcia z lotu ptaka
środa, 22 lipca 2026

Uwaga kierowcy! Zmiana organizacji ruchu - zobacz zdjęcia z lotu ptaka

Nasze kamery

Zobacz wszystkie →