08.02.2026 08:00 10 MS
Krótka sielanka na stacjach benzynowych dobiega końca. Po miesiącu korzystnych dla kierowców obniżek, rynek paliw szykuje zwrot. Eksperci są zgodni - już w najbliższy weekend możemy spodziewać się pierwszych, odczuwalnych podwyżek cen benzyny i oleju napędowego. To sygnał, że korzystna kombinacja czynników, która pozwoliła na chwilową ulgę, wyczerpała się, a kierowcy muszą przygotować się na powrót wyższych rachunków za tankowanie.
Styczeń przyniósł obniżki dzięki połączeniu stabilnych cen ropy na świecie i korzystnego kursu złotego. To pozwalało operatorom stacji na obniżkę marż. Jednak ta sytuacja okazała się tylko chwilowym odpoczynkiem na dynamicznym rynku paliw.
Pod koniec stycznia trend się odwrócił. Głównym powodem jest wzrost cen ropy naftowej na światowych giełdach, który natychmiast pociągnął za sobą wyższe ceny hurtowe w polskich rafineriach. To bezpośrednio przełoży się na ceny detaliczne na stacjach.
Kierowcy w Polsce są szczególnie wrażliwi na takie zmiany. Wynika to z faktu, że kraj ma jeden z najwyższych w Europie wskaźników samochodów na mieszkańca, a wiele gospodarstw domowych jest od nich całkowicie zależnych. Dodatkowo, park maszynowy w Polsce jest stosunkowo stary, co potęguje koszty eksploatacji.
Ostateczny wpływ na ceny będzie miała również sytuacja geopolityczna, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, która zawsze wprowadza niepewność na rynkach energii. Wszystko wskazuje na to, że okres tańszego tankowania definitywnie się kończy.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.