29.01.2026 12:30 0 TS
Trzymiesięczny tymczasowy areszt został zastosowany wobec 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Słupsku. Przypomnijmy, że mężczyzna jest podejrzy o zabójstwo 4-letniej córki oraz próbę pozbawienia życia czterech innych członków rodziny — żony, syna oraz teściów. Do zabójstwa doszło w jednym z mieszkań w Ustce.
Decyzja sądu została podjęta w czwartek, 29 stycznia 2026 roku. Jak poinformowała PAP prokurator Magdalena Gadoś, areszt uzasadniono m.in. wysokim prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanych czynów, grożącą surową karą oraz obawą, że podejrzany mógłby utrudniać prowadzone postępowanie.
Przypomnijmy, że w poniedziałek, 26 stycznia 2026 roku, około godz. 21.30 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w Ustce przy ul. Bałtyckiej. Mundurowych wezwali sąsiedzi, których zaniepokoiły krzyki i płacz.
Jak przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. Niestety, 4-letniej dziewczynki, pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować. Ranne osoby zostały przewiezione do szpitali. Napastnik został zatrzymany i w asyście policjantów również został zabrany do szpitala.
Z ustaleń śledczych wynika, że atak nie był poprzedzony kłótnią ani konfliktem. Prokurator Patryk Wegner przekazał, że podejrzany spożył jedynie minimalne ilości alkoholu przed zdarzeniem. Świadkowie wskazują, że głównym celem agresji mogła być żona mężczyzny, jednak brutalne działania objęły również pozostałych członków rodziny.
44-latek przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów, jednak odmówił składania dalszych wyjaśnień. Sekcja zwłok czteroletniej dziewczynki wykazała, że przyczyną śmierci były liczne rany kłute klatki piersiowej.
Na polecenie kierownictwa MSWiA Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA rozpoczęło czynności sprawdzające przebieg służby funkcjonariusza. Natomiast SOP zawiesiła funkcjonariusza i wszczęła procedurę usunięcia go ze służby.
Byliście świadkami zdarzenia w naszym regionie? Chcecie aby nasza redakcja zajęła się jakimś tematem? Czekamy na Wasze sygnały i informacje. Można kontaktować się z naszą redakcją za pośrednictwem strony facebookowej i mailowo: [email protected]. Dyżurujemy także pod numerem telefonu 729 715 670.