03.03.2020 13:08 41 mike

Kto zakłócał uroczystości 10 lutego…?

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Choć niebawem minie miesiąc od obchodów setnej rocznicy zaślubin Polski z morzem, nie milkną kontrowersje ws. zachowania części osób, które zakłóciły wizytę prezydenta RP, Andrzeja Dudy, w Pucku i Wejherowie. Warto jednak zaznaczyć, że wśród wylegitymowanych przez policję 10 lutego br. najprawdopodobniej nie było mieszkańców obu miast ani nawet powiatów puckiego i wejherowskiego.

Uroczyste obchody stulecia zaślubin Polski z morzem miały niezwykły wydźwięk i wymiar ogólnopolski. Nie zabrakło na nich również reprezentantów władz centralnych, na czele z Andrzejem Dudą, prezydentem RP. I właśnie wizyta głowy państwa stała się pretekstem do zachowań nie do końca licujących z powagą całej uroczystości. Część osób wykorzystała rocznicę, by stanowczo zademonstrować swój sprzeciw wobec urzędującego prezydenta. Choć w niektórych doniesieniach medialnych można było przeczytać, że za zakłócanie spokoju w Pucku i Wejherowie odpowiadali mieszkańcy obu miast, nie potwierdzają tego policjanci.

Komenda Powiatowa Policji w Pucku prowadzi czynności wyjaśniające w kierunku artykułu 51 kodeksu wykroczeń, w zbiegu z ustawą o ochronie środowiska. W ramach prowadzonych czynności wyjaśniających, zarzuty zostały sformułowane wobec sześciu osób, z różnych części kraju. Materiały zostaną skierowane do sądu – mówi sierż. Ewa Bresińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pucku.

Fot. Katarzyna Rachańska/TTM

Dokładne brzmienie art. 51 Kodeksu wykroczeń to: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Wiadomo, że jeśli chodzi o zakłócanie porządku publicznego w Pucku, zarzuty usłyszała na razie jedna spośród sześciu podejrzanych osób. Grozi jej m.in. grzywna do pięciu tysięcy złotych. Policjanci nie ujawniają wieku podejrzanych ani dokładnych miejsc, skąd pochodzą podejrzani, najprawdopodobniej nie ma jednak wśród nich mieszkańców Pucka i powiatu puckiego.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Wszystko wskazuje na to, że za zakłócanie porządku w Wejherowie podczas rocznicowych uroczystości nie odpowiadają mieszkańcy miasta, a przynajmniej – nie było ich wśród osób wylegitymowanych przez policję. Jak udało się nam ustalić na podstawie informacji z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, prowadzone jest śledztwo wobec ośmiu osób w sprawie zakłócenia porządku publicznego. Nie ma wśród nich mieszkańców powiatu wejherowskiego.

Fot. Daniel Zaputowicz/TTM

Prokuratury Rejonowe w Pucku i Wejherowie prowadzą też odrębne postępowania przygotowawcze w sprawie znieważenia prezydenta RP.

Cały czas analizowane są i gromadzone zapisy z przebiegu uroczystości, w celu ustalenia dokładnie jakie słowa padały oraz przez które osoby zostały sformułowane i czy miały one charakter znieważający. Te czynności są w toku – potwierdza prok. Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jak udało się nam ustalić, na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Zgodnie z art. 135 par. 2, znieważenie prezydenta RP jest przestępstwem, za które grozi do trzech lat więzienia.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24