13.12.2019 08:25 26 mike

Mija 38. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

Źródło: ipn.gov.pl

"Rada Państwa, zgodnie z postanowieniami konstytucji, wprowadziła stan wojenny na terenie całego kraju". Te słowa, wypowiedziane przez generała Wojciecha Jaruzelskiego, padły dokładnie 38 lat temu. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku ogłoszono stan wojenny. Od tego czasu m.in. wyłączono telefony, obowiązywała godzina milicyjna, a opozycjoniści trafiali do więzień.

Stan wojenny przygotowywany był od sierpnia 1980 roku. Władza obawiała się zamachu stanu i przejęcia władzy przez działaczy "Solidarności". Organem naczelnym podczas trwania stanu wojennego była Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, na której czele stał generał Wojciech Jaruzelski.

Źródło: ipn.gov.pl

Stan wojenny oznaczał przede wszystkim ograniczenie praw obywatelskich. Wprowadzono godzinę milicyjną, zakazano zmieniania miejsca pobytu, masowych zgromadzeń, korespondencje były cenzurowane, rozwiązano również wszystkie związki zawodowe, a organizacje społeczne zawiesiły działalność. Pracę i wolność tracili działacze konspiracji.

Źródło: ipn.gov.pl

Podczas pierwszych dni stanu nadzwyczajnego w Polsce aresztowano osoby, które wciąż prowadziły działalność opozycyjną. Internowano około 10 tys. przeciwników władzy, w głównej mierze działaczy „Solidarności”. Jednak ofiarami reżimu padli też byli działacze PZPR, m.in. były I sekretarz partii, Edward Gierek.

Źródło: ipn.gov.pl

Szacuje się, że w wyniku wprowadzenia stanu wojennego życie straciło co najmniej 88 osób. Natomiast 17 grudnia w Gdańsku zginął, od postrzału w głowę, Antoni Browarczyk. Miał 20 lat. Był jedną z pierwszych i najmłodszych ofiar stanu wojennego. Nieoficjalnie mówi się o wielu ofiarach, które pośrednio zmarły wskutek tej wyjątkowej sytuacji. Należały do m.in. nich osoby, do których nie można było wysłać karetki pogotowia, ze względu na niedziałające telefony.

Historia oceni nasze działania – mówił 38 lat temu gen. Wojciech Jaruzelski. Obecnie, po upływie 38 lat, trudno jednak o jednolite stanowisko historyków w tej sprawie. Nie brakuje opinii, że było to "mniejsze zło", które miało zapobiec interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Polsce. Są jednak dokumenty potwierdzające, że Rosjanie nie chcieli wkroczyć do Polski, zmagając się jednocześnie z wojną w Afganistanie i narażając na sankcje gospodarczo-polityczne. Być może odpowiedź na pytanie, czy Polsce zagrażała interwencja zbrojna skrywają rosyjskie archiwa służb specjalnych; te na razie jednak są utajnione.

Jedno jest pewne – wprowadzenie stanu wojennego zakończyło zryw wolnościowy, który trwał od sierpnia 1980 roku i było określany mianem "Karnawału Solidarności". Przez kolejne lata Polska pogrążyła się w marazmie i kryzysie polityczno-gospodarczym. Dopiero przemiany z 1989 roku przyniosły historyczne wydarzenia, które przyczyniły się do stopniowego upadku komunizmu nie tylko w Polsce, ale i w całym Bloku Wschodnim.

Stan wojenny formalnie trwał w Polsce do 22 lipca 1983 roku, jednak już od 31 grudnia 1982 roku był zawieszony.

Trwa akcja Instytutu Pamięci Narodowej "Ofiarom stanu wojennego. Zapal Światło Wolności", która nawiązuje do gestu solidarności mieszkańców innych krajów wobec Polaków. W wigilię świąt Bożego Narodzenia 1981 roku na całym świecie zapłonęły w oknach tysiące świec – symbolicznych świateł wolności. Przedstawiciele instytutu, wraz z Dariuszem Drelichem, wojewodą pomorskim, zachęcają, by uczcić pamięć osób, które straciły życie wskutek wprowadzenia stanu wojennego, wystawiając 13 grudnia br. w oknie, o godzinie 19:30, zapaloną świecę.


Czytaj również:

Trwa Wczytywanie...

Chcesz przeczytać więcej?

Wyłącz adblocka.

Dziękujemy :)


ODBLOKUJ NADMORSKI24